Obserwatorzy

poniedziałek, 15 maja 2017

Szyję z sercem.

Ostatnio miałam okazję uszyć po raz pierwszy literki, nie kombinowałam sama jak to zrobić, skorzystałam ze świetnego tutorialu który znajdziecie na stronie 123 Szyjesz Ty :)
Szablony zrobiłam sama i przekonałam się, że niektóre literki potrafią sprawić problem, przy takich literkach jak "S", "Z", czy "K" trzeba uważać! Szablony muszą być bardziej rozchylone, bo po wypchaniu zmieniają kształt, chylą się do środka... po trzech poprawkach literki "S" w końcu wiedziałam o co chodzi ;)
Sprawdzone już jest, że dla dziewczynek szyje się łatwiej, dobór tkanin nie sprawia problemu:



Literki dla chłopca uszyłam z jeansu, wyszyłam ręcznie wzory i dodałam piłki :






Wspomnę, że literki powstały na rzecz akcji dla Kubusia :


Uszyłam jeszcze dwie literki, które są dużo większe od poprzednich, mają wielkość mniej więcej jaśka :)
Zaczęłam od pikowania tkaniny i ozdobiłam je prostymi aplikacjami:



Staram się wspierać lokalną społeczność w miarę moich możliwości, udzielać się w akcjach charytatywnych, w ten sposób mogę wyjść ze swoimi pracami do ludzi.Nie uważam, żeby było to coś nadzwyczajnego, człowiek przecież nie żyje sam dla siebie.
Tym bardziej byłam bardzo mocno zaskoczona, gdy dowiedziałam się o mojej nominacji do tytułu :
"Wągrowczanin A,D.2016"
Znalazłam się w "Złotej dziesiątce" ...nie muszę chyba pisać, że byłam ogromnie wzruszona i dumna z tak dużego wyróżnienia.


W ten sposób znalazłam się na Gali Głosu Wągrowieckiego :) Jeśli jest ktoś ciekawy jak przebiegało to wydarzenie zapraszam TUTAJ.


Muszę Wam powiedzieć, że to było fantastyczne przeżycie, tylko wciąż nie mogę się nadziwić jakim cudem znalazłam się wśród tak znamienitych mieszkańców naszego powiatu, jakoś sama nie potrafię tego uzasadnić... poczułam się mocno doceniona, jednak to moje szycie ma jakiś sens :)
Dodatkowo zostałam nagrodzona przez Radę Gminy Wapno za godne reprezentowanie naszej gminy :



Życie potrafi na prawdę mocno zaskoczyć, a gdy zaskakuje w tak pozytywny sposób wszystko nagle nabiera innego znaczenia. Mogę tylko serdecznie podziękować wszystkim, dzięki którym spotkało mnie to wielkie wyróżnienie, szyję z sercem, a Wy to zobaczyliście i doceniliście.
♥ Dziękuje ♥

********************

Tyle dobrych wiadomości, są też i te niezbyt fajne, wygląda na to, że laptopy nie nadają się do użytku, a zasiadanie przed wiekowym Pecetem staje się ogromną udręką, cud, że jeszcze działa, ale trzeba trafić na jego lepszy dzień żeby móc coś na nim zrobić... dlatego tak mało mnie na necie, czekam cierpliwie na wymianę sprzętu.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających mój zakątek :)

piątek, 28 kwietnia 2017

Balonowa zawieszka.

To drugie podejście to takiej zawieszki, pierwszą uszyłam z filcu, kto nie pamięta niech zajrzy TUTAJ.
Tym razem użyłam tkaniny bawełnianej :)



Żałuję, że nie potrafię wyplatać z papierowej wikliny, wciąż mam nadzieję, że kiedyś się nauczę, ale odwlekam to w czasie, jakoś brakuje mi odwagi żeby spróbować...  taki wyplatany kosz wyglądałby lepiej niż szyty.


Mówi się, że nie można mieć wszystkiego, ale zawsze trzeba próbować.
Zapraszam wszystkich na lot balonem, kierunek: kraina marzeń ♥



Miłego dnia kochani ♥

sobota, 22 kwietnia 2017

Pech szczęściem przeplatany.

Minął prawie miesiąc od ostatniego wpisu, wiele się wydarzyło w tym czasie i nie wiem od czego zacząć...
Po raz kolejny przyczyną mojej nieobecności były problemy techniczne, padły dwa laptopy, a dziadek Pecet też miał średnią ochotę na współprace, pech niesamowity.
Wydarzyły się również mega pozytywne rzeczy więc pech wypada przy nich blado i na tym się skupmy :)

********
Pierwsza przemiła niespodzianka spotkała mnie 26 marca na blogu Eliza Art, zostałam wylosowana wraz z kilkoma innymi szczęściarami w candy które zorganizowała Ela, wyniki możecie zobaczyć TUTAJ.
W dodatku Ela w mailu napisała, że otrzymam zakładkę z moim znakiem zodiaku, nie ukrywam, że byłam ogromnie podekscytowana. Eliza jest niezwykle zdolną osóbką, podziwiam jej cudowne prace od dawna, a teraz sama mam okazję dotknięcia tych cudeniek ♥
Nadszedł dzień gdy paczka sporych rozmiarów trafiła w moje ręce, byłam zaskoczona, że jest aż tak duża!
Po otwarciu zamarłam z zachwytu...wiedziałam, że to będzie coś pięknego, ale rzeczywistość przerosła moje oczekiwania i nie ma w tym krzty przesady ♥
Ponownie przeżywam ogromne wzruszenie publikując zdjęcia mojej osobistej zakładki z Koziorożcem :



Elu kochana... ta zakładka to małe arcydzieło, te delikatne detale przyspieszają bicie mego serca.
                   ♥ Słowo dziękuje nawet po stokroć powtarzane to za mało ♥

******

Kolejne cudeńka które do mnie przybyły to karteczka z podziękowaniem za udział w Candy ♥


Świąteczna karteczka z uroczym zajączkiem :)


..... oraz prześliczna zdobioną książeczkę metodą book folding z literką A :) ♥



Wewnątrz stempelki które ostatnio poprawiają mi nastrój gdy je czytam, a sięgam po nie często ♥


To hasło powinnam powiesić sobie nad łóżkiem ♥



Tego uśmiechu brakuje mi na co dzień, ale gdy patrzę na książeczkę od razu się uśmiecham :)


I jeszcze słodki filcowy kurczaczek ♥


Moje skarby razem :)


Dawno nie miałam tylu powodów do radości, nawet nie jestem przekonana czy zasługuję na takie szczęście, ale najwidoczniej los tak chciał :) :) :)
♥ Elu, dziękuje raz jeszcze serdecznie ♥
Was zapraszam na blog Eliza Art, tam zobaczycie jeszcze więcej takich piękności,a wpis o moich nagrodach znajdziecie TUTAJ

*********

Ciekawą rzeczą jest, że wiadomość o wygranej w Candy dotarła do mnie w dniu ogłoszenia wyników konkursu na Bloga Roku, oczywiście tradycyjnie w głosowaniu internautów utrzymałam się w pierwszej dziesiątce, a za rok będzie kolejny konkurs i znowu będzie fajna zabawa :)

Pozdrawiam serdecznie kochani ♥

poniedziałek, 27 marca 2017

Dżinsopiór Pocztowy.

Ostatnio przypadkiem trafiłam na blog Ann Wood Handmade i zobaczyłam jej cudowne ptaki, wpadłam w zachwyt, naprawdę robią niesamowite wrażenie. Pomyślałam: ja też chcę takiego!
Od podziwiania przeszłam do działania, zrobiłam szybciutko szablon i tak miałam namiastkę mojego ptaszka.
To jednak był początek, w tej postaci przeleżał jakiś tydzień...


To już u mnie norma, że dostaje pewnego rodzaju "zawiechy", jak to się mówi pomysł musi nabrać mocy urzędowej ;)  Zależy mi aby to co uszyję wyglądało na moje, a nie czyjeś... wiecie o co chodzi, między inspiracją a plagiatem jest bardzo cienka linia, a ja jestem wręcz przewrażliwiona na tym punkcie.
Do uszycia ptaka wykorzystałam skrawki jeansu i koronki, zaczęłam jednak od nóg, a jak je zrobić możecie zobaczyć TUTAJ .


Po przymiarkach i doszyciu szmatek ptaszek wyglądał tak:


Mogłam go tak zostawić, bo w tej formie też fajnie wyglądał, ale ptak bez skrzydeł? 
Nie, skrzydła muszą być, ale jakie? Rysowałam, mazałam, i wyszło takie coś po uszyciu.


W brzegi skrzydeł wszyłam drut, dzięki któremu można je formować w dowolny sposób, zrobiłam również nacięcie przez środek żeby były bardziej plastyczne.
Tak właśnie powstał "Dżinsopiór Pocztowy", nazwę zawdzięcza pewnej miłej Pani z Facebooka :)




Na widok tego ptaszora niektórzy zadali mi pytanie, czy uszyłam go w jakimś celu czy dla "szczęśliwości" :)
Oczywiście, że dla tego drugiego, radość tworzenia ponad wszystko, może kiedyś znajdzie jakieś zastosowanie, stanie się prezentem...albo dumnie zaprezentuje się na wystawie, na razie przycupnął na półeczce i cieszy moje oczy.

*********
Czas na wieści konkursowe, głosowanie zakończyło się 24 marca, mój blog zdobył 321 głosów.
Dziękuje każdemu kto oddał głos, zwłaszcza, że były z tym problemy techniczne.
Niektórym nie udało się zagłosować, innym głosy poleciały gdzieś w kosmos, trudno.
Było przez to trochę niezdrowych emocji, ale najfajniejszą rzeczą jaką wyniosłam z tegorocznego konkursu jest taka, że my blogujące dziewczyny potrafimy się wspierać nawet gdy ze sobą konkurujemy.
To jest bardzo budujące ♥
Jutro Jury ogłosi wyniki wyboru jakiego dokonali, trzymam mocno kciuki, ale nie powiem Wam za kogo, bo nie chcę zapeszać ;) Nie nooo...chyba nie myślicie, że trzymam je za siebie, aż tak zarozumiała nie jestem :)
Oczywiście, byłoby miło, nie twierdzę, że nie, ale potrafię docenić innych i spojrzeć krytycznie na siebie.
Mam jednak cichą nadzieję, że i za mnie ktoś te kciuki trzyma ;)

Miłego dnia kochani i udanego tygodnia ♥

wtorek, 21 marca 2017

Pierwszy Dzień Wiosny :)

Dzisiejszy dzień był jeszcze bardziej zakręcony niż pozostałe do tej pory, a wszystko za przyczyną naszej kochanej wiosny której tak niecierpliwie wszyscy wyglądają. Zaczęło się bardzo obiecująco, słońce, śpiew ptaków... cudownie! Nie trwało to jednak długo, nadciągnęły chmury i lunęło deszczem, kapryśna ta nasza wiosenka i to bardzo ;)
 Spędziłam kilka godzin w szkole z moją córką, może powinnam robić to częściej, czuję się dużo młodziej :)
Karolina wystąpiła w stroju który przygotowałam specjalnie na tę okazję, a jest to strój w narodowych barwach Włoszech :)
Przeróbce uległa bluzka która miała krótki rękaw, kolorowe wstawki były bardzo pomocne, zatuszowały fakt, że rękawy składałam z mniejszych kawałków.


Ze spódnicą miałam wyjątkowe szczęście, bo znalazłam gotowca, wystarczyło wykończyć ją czerwoną lamówką :) Z gorsecikiem nie było już tak lekko, na początku nie bardzo wiedziałam z czego go uszyć.
Znalazłam kawałki tkaniny obiciowej, jest idealna i nawet z podszewką nie miałam większych problemów mimo, że bardzo rzadko szyję takie rzeczy :)


Wyszperany sznurek okazał się za krótki, użyłam więc wstążki:


Całości dopełnił fartuszek, dodam, że zarówno rękawy jak i fartuszek powstały ze spódnicy.
Strój bardzo wszystkim się podobał, więc nie będę ukrywać swojego zadowolenia :)
Po uroczystościach szkolnych wpadłyśmy do parku na małą sesję zdjęciową, Karolina była już wykończona czego nie dało się ukryć...co za matka, żeby umęczone dziecko ciągać po kniejach ;)




W domu mam mały armagedon czyli przemeblowanie, zupełnie straciłam orientację gdzie co jest, ciekawe ile czasu zajmie mi ogarnięcie tego... dobrze, że maszyn nie zgubiłam przez to wszystko ;)
Konkurs na Szyciowy Blog Roku idzie swoim tempem, niestety na początku były problemy z oddawaniem głosów, wiele z nich nie zostało zaliczonych, ale cieszę się, że byli tacy którzy nie poddawali się i próbowali dalej, żeby coś mi tam przybyło :) Podglądam co się dzieje i cierpliwie czekam na koniec :)
Głosowanie zakończy się 24 marca, na wyniki czekamy do 28 marca.

To wszystko na dziś :) Pozdrawiam serdecznie.



czwartek, 16 marca 2017

Igielnik wielofunkcyjny.

Rozpędziłam się z tymi moimi maszynami ;) Jednak dzisiaj pokażę Wam taką o jakiej myślałam od bardzo dawna tylko nie bardzo wiedziałam jak ugryźć ten temat.
Problem był w tym: pedał i koło :)


Jak z tym się uporałam, to był kolejny problem z proporcją główki, wciąż uważam, że jest za mała.

Do zdobienia użyłam haftu wstążeczkowego i koralików:



Wyszedł z tego igielnik wielofunkcyjny, a może przybornik? Tu zdania są podzielone ;)



Tak wygląda w całości, co myślicie o tym cudzie?



I tak sobie szyję te dziwne maszyny i wciąż nie mam dość, bo mam już kolejny pomysł haha :)
Dzisiaj  jednak mam coś innego do uszycia i to już nie są przelewki...ale o tym następnym razem.

Dziękuje za komentarze pod ostatnim postem :) 
Pamiętajcie, że od jutra będzie można głosować na Szyciowy Blog Roku, jesteście gotowi?

Miłego dnia kochani :)